Nigdy nie jest za późno.

on

W dzisiejszych czasach łatwo zostać tym, kim chcemy być, wszystko można zdobyć, wszystkiego można się nauczyć. To czego nam brakuje łatwo dokupić. Ale czy taką prawdziwą pasję można kupić? Moja do mnie wróciła po latach.

Jako dziecko byłam bardzo kreatywna, całymi dniami mogłam siedzieć w kącie i rysować, malować… Pewnego dnia babcia nauczyła mnie szyć. Od tamtej pory moje Barbie nosiły moje autorskie ciuchy. Wszystko fajnie, bo miałam z kim się bawić tymi lalkami. Mam trzy siostry i cztery kuzynki. Zawsze ktoś chciał się ze mną bawić.

Po kilku latach zabawa lalkami przerodziła się w coś innego. Moja mama opowiedziała mi, jak to ona bawiła się lalkami z papieru. Wytłumaczyła jak rysować i wycinać lalki i ubranka. Ten rodzaj zabawy pochłonął mnie nawet bardziej niż zabawy lalkami bo łączyły ze sobą dwie rzeczy które uwielbiałam- rysowanie i lalki.

Papierowymi laleczkami też miał kto się ze mną bawić, moja młodsza siostra i dwie kuzynki. Rysowałyśmy całymi dniami… W końcu wymyśliłyśmy, że każda z nas wciela się w projektantkę i te rysowane ubranka sprzedaje. Pieniądze były oczywiście wymyślone, ale rachunki prowadziłyśmy (jak na swój wiek) bardzo profesjonalnie. Wymyślałyśmy promocje, wyprzedaże…

Później pojawiły się telefony komórkowe i internet. Cała kreatywność jaka kryła się we mnie gdzieś zaginęła… czas wolny spędzałam na sms’owaniu z koleżankami lub graniu w gry komputerowe… Tak, jestem jedną z tych co “przeszły Simsy”.

W szkole średniej w wolnym czasie imprezowałam, przecież to “półmetki”, domówki i pierwsze wyjścia do klubów. Szłam w ślady znajomych, którzy imprezowali już od czasów kiedy ja nadal bawiłam się w ogrodzie (wychowywanie się poza miastem miało swoje plusy).

W drugiej klasie technikum poznałam mojego Narzeczonego. Wolny czas = randki.

Dopiero po skończeniu szkoły średniej, w tej luce w czasie kiedy zastanawiałam się co dalej, odnalazłam swoją starą- nową pasję: SZYCIE

_DSC6237

Z początku zajmowałam się tylko Barbie… nie pytajcie o reakcje członków mojej rodziny gdy przyniosłam nową lalkę ze sklepu. Powiem tylko, że dziwili się bardzo gdy mówiłam, że to dla mnie.  I tak szyłam sobie trochę po kątach mając 20 lat, a gdy moje ręce potrzebowały odpoczynku, szperałam w internecie. I wtedy ukazał mi się świat o istnieniu którego mogłam marzyć. Lalki kolekcjonerskie, fashion models, duże, małe… Wkręcona w tą część świata hobby szyję już od 7 lat.

Szycie, szyciem ale co z rysowaniem?

_DSC0709

Powoli wracam do rysowania, malowania i szkicowania. Póki co rysuję głównie projekty, które szyję. Z własnych rysunków jestem najmniej zadowolona, bo wiem że dawniej szło mi lepiej, jednak nie tracę motywacji i codziennie robię coś, co wiąże się z doskonaleniem tej umiejętności.  Nie poddaję się!

/M.

 

Advertisements

4 Comments Add yours

  1. Wspaniały wpis, który daje do myślenia! Nigdy nie jest za późno, żeby zrobić krok w stronę własnych marzeń. Nawet jeśli słowo “pasja” brzmi za ciężko, robisz coś co uwielbiasz 🙂 pasję buduję tak naprawdę mały, powtarzający się sukces, czyli udane projekty i rysunki. Trzeba ćwiczyć, a jeśli już się porównywać, to tylko ze swoją poprzednią pracą. W ten sposób wrócisz do wprawy i będziesz coraz bardziej zadowolona. Trzymam kciuki i pamiętaj, jesteś Artystką! A twórczość to nasza siła napędowa 🙂
    P.S. Zdjęcia – jak zawsze na najwyższym poziomie!

    Liked by 1 person

    1. moweroska says:

      Jak zwykle trafiasz w sedno 🙂 czasem nie zdajemy sobie sprawy z własnego przeznaczenia i nasze czyny oddalają nas od tego co jest nam przeznaczone. Czasem od początku trzeba iść swoją drogą, tą czasem trudną ale taką która sprawia że jesteśmy szczęśliwi. Każdy kolejny szkic, każdy projekt przynosi mi tą radość więc mam pewność że droga którą rozpoczęła się w dzieciństwie była właściwa.

      Walczmy o swoje, nawet jeśli walka będzie długa i męcząca zawsze warta jest szczęśliwego finału, momentu kiedy jesteśmy zadowoleni z efektu swojej twórczości!

      Liked by 1 person

      1. To prawda… ludzie bardzo często komplikują sobie własną ścieżkę odbiegając od niej. Teraz, gdy już na tę ścieżkę wróciłyśmy (po latach szukania innej, bardziej “rozsądnej”), powinnyśmy po prostu robić to, co lubimy. Tylko działanie przynosi efekt 🙂 Powodzenia M. Szczęście sprzyja tym, którze je dostrzegają 🙂

        Liked by 1 person

  2. moweroska says:

    Teraz już wiemy czego chcemy i będziemy się spełniać w tym co kochamy. 😊

    Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s